post

(IV liga) MKS Czarni Żagań 1957 – Odra Nietków 2:3 (1:0)

⚫MKS CZARNI ŻAGAŃ 1957 🆚 ŁKS ODRA Nietków 2:3 (1:0)
⚽Błażej Strugaru 45′
⚽Błażej Strugaru 53′

Do meczu przystąpiliśmy bez naszych czterech podstawowych graczy. Zabrakło W. Glanca, D. Łojko, Z. Mastalerza i K. Adamczyka. Nie przeszkodziło nam to jednak i od pierwszej minuty prezentowaliśmy się bardzo dobrze. Liczne dośrodkowania często spadały na głowę Tomka Urbana, lecz za każdym razem piłka lądowała nad poprzeczką bramkarza gości. W okolicach 35 minuty to goście przejęli inicjatywę, gdzie oddali pierwszy strzał, który poleciał wysoko nad bramkę. Pod koniec pierwszej połowy, podczas dobrze zapowiadającej się kontry sfaulowany został nasz kapitan Krystian Chruścicki. Do piłki ustawionej na około 18 metrze podszedł Błażej Strugaru i precyzyjnym strzałem w okienko rozpoczął strzelanie w tym meczu. W 47 minucie goście mieli sporo szczęścia, ponieważ piłka uderzona głową przez Krystiana Chabiniaka odbiła się od poprzeczki. Na drugą połowę wyszliśmy zmotywowani i na początku nie różniła się ona znacząco od pierwszej. Stwarzaliśmy sobie sporo szans. W końcu w 53 minucie po dośrodkowaniu z lewej strony do bramki po raz drugi trafił Błażej Strugaru i prowadziliśmy już 2-0. Kilka minut później mogło być już 3-0, z piłką zabrał się Błażej do pomocy pobiegł mu Bartosz Szczęch, lecz niestety tą kontrę zatrzymał bramkarz, który popisał się bardzo dobra interwencja przy strzale Strugaru. Niewiele później strzał Tomasza Jakubasa trafił w słupek. W 70 minucie meczu drugą żółtą kartkę dostał Maciej Skiba i musiał opuścić boisko. Od 73 do 79 wydarzyło się coś czego nikt się nie spodziewał. Trzy niemalże identyczne akcje gości zakończyły się bramkami i to zawodnicy z Nietkowa byli na prowadzeniu. Końcówka meczu się zaostrzyła, dużo brzydkich fauli w konsekwencji goście kończyli mecz w 9. Sędzia doliczył 6 minut, ciągle próbowaliśmy strzelić gola. Szanse na bramkę wyrównującą miał nasz kapitan Krystian Chruścicki, ale bramkarz Odry znów okazał się lepszy. Liczne wrzutki w czasie doliczonym nie dały nam bramki i z boiska schodziliśmy bez punktów. Dziękujemy za wsparcie z trybun.